+ Odpowiedz na ten temat
Pokaż wyniki od 1 do 7 z 7

Dziecko dwujezyczne

  1. #1
    Delta
    Super Moderator

    Arrow Dziecko dwujezyczne

    Advertisement



    Mam pytanie do mam mieszkających zagranicą. Jak wyglądała u Waszych dzieci nauka języka kraju w którym mieszkacie?

    U nas sytuacja wyglada następująco:

    Borys, póki co, jest ze mną w domu i jego kontakt z angielskim jest dosc ograniczony. Wiem, ze bardziej musimy zadbac o jego polski, bo z czasem angielski i tak stanie się jego pierwszym językiem. Dlatego chcemy żeby w domu mówił tylko po polsku, tak jak my. I nie bardzo chcemy rozmawiać z naszymi dziećmi po angielsku.

    Planujemy wysłać go do przedszkola na pare dni gdy skonczy 2 lata. Jednak do tego czasu już na pewno będzie coś mówił po polsku i boje się jak sobie poradzi nie znając wogole angielskiego. Już teraz niektóre wyrażenia, których używa mogą być mylnie odebrane... Np. "pipi" oznacza "picie", a "pi" to "piłka"...

    Jak to u Was wyglądało?




  2. #2
    staraczka
    Mamuśka
    Delta,
    u nas Antek ma sytcznosc z angielskim, chocby poprzez bajki, uzywa pa i bye, zaezy mi na tym, ze kiedy pojdzie do przedszkola bedzie juz w stanie powiedziec chociaz toaleta czy jesc czy pic,,, wydaje mi sie, ze tera zjest najlepszy czas na wprowadzanie jezykow, bo mozg chlonie jak gabka, nigdy nie uczmy sie tak wiele jak przez pierwsze 3 lata zycia.
    zreszta, nie wiem jak to mozliwe, ale on wlasnie wie, kiedy mowimy pa-zazwyczaj jak uslyszy czesc, i bye jak ja powiem bye, nawet jesli rozmawialam przez telefon
    zobacz u mnie na fb, jest jedna kobieta, logopeda, mieszka za granica, i podaje rady jak mozna sie kierowac
    x


  3. #3
    p.pączkowa
    Mamuśka
    U nas dwa jezyki sa od urodzenia.. ja mowie do Martina po Polsku, maz po Czesku. Wkrotce wracamy do Irlandii i tam pojawi sie w zyciu synka angielski, ktory do tej pory slyszal tylko ogladajac bajki, ale jakos nie przejmuje sie tym czy sobie poradzi bo napewno tak bedzie Synek siostry mojego m.. wyjechal z rodzicami do USA gdy mial 2 latka, jego rodzice nie mowili po angielsku Ten nauczyl sie mowic po angielsku szybciej niz rodzice.. tylko dzieki zabawie z rowiesnikami

    Polecam blogi..

    pani E.Lawczys
    Linki widoczne tylko dla zalogowanych użytkowników Zarejestruj się

    pani F.Mounis..
    Linki widoczne tylko dla zalogowanych użytkowników Zarejestruj się czy

    pani A Nott-Bower
    Linki widoczne tylko dla zalogowanych użytkowników Zarejestruj się


  4. #4
    staraczka
    Mamuśka
    wlasnie ostatniego jestem fanka na fb


  5. #5
    holly
    Super Moderator
    Dużo czytałam na ten temat kiedyś, kiedy pospalam córkę do Żłobka , miała wtedy 21 miesiecy , kontakt z angielskim tyle co basen , sklepy , płace zabaw , play group, ten wiek to rownież bunt 2 latka , kolejne skoki rozwojowe. U nas było fatalnie, mała nie chciała zostawac w przedskolu, płakała dużo, strasznie to przeżywała ... Po ok 3 mies zrezygnowalismy.
    Z tego co pamietam to wiek kiedy dziecko zaczyna mówić nie jest najlepszy na powołanie dziecka do obcojezycznego żłobka, ponieważ dziecko dopiero co zaczęło rozumieć po polsku, mówić zaczyna w tym języku tylko ten język zna , natomiast w żłobku sie gubi kiedy słyszy inny język i mogą byc problemy...

    Ale mogą a nie muszą, każde dziecko jest inne każda sytuacja jest inna, dużo zależy od żłobka , od opiekunek... Ja ogólnie nie byłam zadowolona ...
    My sie podaliśmy, mała poszła do przedszkola po ukończeniu 3 rz i to tylko na 2 h dziennie bałam sie co będzie ale bardzo dobrze sie zaadoptowala.


  6. #6
    Betty_Boop
    Olimp
    moj synek poszedl od przedszkola jako 3 latek
    kontakt z norweskim mial jedynie w czasie zabawy z innymi dzieci oraz w trakcie kiedy chodzilam znnim raz czasem dwa razyw tygodni do przedszkola otwartego

    dwa pierwsze dni byly trudniejsze

    ale jak widzialam jemu bylo latwiej jak mnie nie bylo, bo sie wsytzdzil mowic po norwesku przy mnie
    do dzis tak jest, choc wstyd mniejszy i co nieco zaczal mowic przy mnie

    dzis ma 6 lat i smiga po norwesku jak star wiking
    mowi dialektem...


    to nasz strach i zle doswiadczenia z jezykiem moga wywolywac w nas samych lek

    dzieci nie maja zadnych hamulcow ze powiedza cos na zasadzie kali chciec kali miec
    opiekunki w przedszkolu wiedzialy jak poiwedziec kupa, siku.....
    po polsku rzecz jasna i jednoczenise mowily po norwesku jak sie to nazywa

    dzieci sa chlonne jak gabka wiec Borys szybko zlapie jezyk

    ja nie robilam nic
    zadnych norweski bajek, tv, ksiazek cudowania

    i u nas w domu mowi sie tylko po polsku

    Kasia miala 6 lat jak poszla do szkoly, zero problemow zalapala jezyk blyskawicznie i tez mowi wsieniackim dialektem

    obecnie ma 10 lat i jest dzieckiem trojjezycznym
    zaznaczam, ze nie jest geniuszem tylko zwykla juz prawie nastolatka
    nie mam ciensienia zeby uczyla sie angielskiego itd
    wszytsko biore na spokojnie

    a jak z jej znajomoscia norweskiego i angielskiego okaze sie w listopadzie kiedy otrzymamy wyniki narodowych testow kompetencyjnych dla piatoklasistow

    dlatego moge smialo powiedziec ze dzieci sa fenomenalne pod tym wzgledem

    ja, mimo ze dobrze radze sobie z jezykiem, mam w porowaniu z corka braki........
    przerosl uczen mistrza no


  7. #7
    asiek88
    Nowicjusz
    Małe dzieci nie maja problemu z przyswajaniem języków, które słyszą. Na początku mogą im się mieszać, ale z biegiem czasu "ułożą się". Mówię to na przykładzie mojego 3-letniego synka. Mąż Anglik mówi do niego po angielsku, ja po polsku i mogę powiedzieć, że już jest dwujęzyczny


+ Odpowiedz na ten temat