Zamknięty Temat
Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 20

O tym jak Izka się rodziła

  1. #1
    mozajkajesienna
    Mamuśka

    O tym jak Izka się rodziła

    Advertisement

    Więc tak:
    W poniedziałek poszliśmy z mężem na wizyte kontrolną. Podczas badania ginekologicznego okazało się, że mam już szyjke skrocona i rozwarcie na 2 cm, wiec ja cała happy, że już niedlugo się zacznie. Pod badaniu przyszla kolej na usg. Gin mierzyl i oczom nie wierzył. Mąż tez zbladł jak zobaczyl na monitorze lekarza, ze mała wazy ok. 4700-4800. Nie wiedziałam czego się bardziej bojeorodu przez cc czy Sn. Wspólnie jednak podjęliśmy decyzje o cc.
    Do szpitala zgłosić się miałam tego samego dnia. Przyjęto mnie na oddział dopiero o 21 bo tyle babek mieli ( chyba trochę prawdy jest w tym ze podczas pełni dzieciaczki chętniej przychodza na swiat). Rozmowa z ginem nie była dla mnie za mila. Nie ominął mnie komentarz dotyczący mojej wagi (jeszcze nie wiedziałam, ze nie raz mi to wypomną).
    Następny dzień zaczął się od przygotowania do zabiegu. Kroplówki, cewnik i tp. Nic milego. CC miałam mieć o 9, jednak dziewczyna która miala mieć zabieg po mnie dostała już takich boli, ze musieli ja wcześniej ciąć. Przez ta dodatkowa godzinę stresu i czekania nieruchomo na łóżku dwóch lekarzy w tym anestezjolog poużywali sobie na mnie komentując moja wagę „to ja ważę mniej od pani””Ale się pani spasła. Lubi pani jeść?” Z nerwów nie byłam w stanie na to zareagować.
    Potem przyszla kolej i na mnie. I się zaczęło. Podczas wkuwania w kręgosłup lekarz mucial poruszyc jakis nerw bo mi noga uciekla. Lekarz spanikował bo nie wiedział gdzie w którym miejscu jest z igłą. Na szczescie po chwili się zorientował. Jak znieczulenie zaczęło działać byłam już spokojniejsza do momento w ktorympoczulam się jakbym nurkowała. Okazało się ze ciśnienie zaczęło mi mocno spadac. Po podaniu jakiegos tam leku wróciło do normy, ale tylko na chwile, bo po paru minutach znow nurkowałam. Spanikowalam strasznie. Na szczescie wiecej już się to nie powtórzyło. Izka urodziła się o 10:25. Pokazano mi ja dosłownie na sekunde. Nie słyszałam jej płaczu nikt mi nic nie mowil czy wszystko z nia ok. Dopiero na Sali przyszła babka i powiedziała: ma pani corkę, 4160. Wszystko dobrze” i tyle się dowiedziałam. Ize dopiero zobaczyłam jak męża wpuścili na chwile i mu ja przywiezli do pokazania.
    Pozniej okazalo się, ze to co nam w SR mowiono to bzdury. Bartek nie miał prawa wejść do mnie na sale.( poza tym jednym razem zaraz po porodzie) Wizyty były możliwe w wyznaczonej sali. Mała przywożono tam do pokazania na prośbę. Bartek nie mogl jej zbytnio dotykac a o wzięciu na rece nie było już mowy.
    Ogolnie pozostaly mi same niemile wrazenia z pobytu w tym szpitalu. Najwazniejsze jednak, ze z Iza jest wszystko w porządku.



  2. #2
    justyna84
    Mamuśka
    jejku, to przy Twoim szpitalu mój prawie ze idealny wychodzi....jak to mozliwe ze M. nie chcieli wpuszczać? jak mogą miec takie prawo...?
    i jednak duza roznica wyszła w wadze Malutkiej,...a komentarze o wadze..?okropne......
    całe szczescie ze córcia zdrowa i masz ją juz przy sobie...

    --- Dopisek ---

    u mnie w szpitalu to matka nie moze nosic dziecka na rekach-bo sie boja ze zasłabnie po porodzie i wypusci na podłoge- karzą własnie nosic tatusiom...
    a jak dzisiaj z kręgoslupem? są jakies dolegliwosci po tym znieczuleniu pechowym? czy wszystko ok?

  3. #3
    sagapo
    Super Moderator
    Cytat justyna84 : Zobacz post
    u mnie w szpitalu to matka nie moze nosic dziecka na rekach-bo sie boja ze zasłabnie po porodzie i wypusci na podłoge-
    no u Nas tylko w tych specjalnych łóżeczkach-mydeliczkach
    mozajkajesienna gratuluję małej, opis porodu
    komentarze o wadze mocno nie na miejscu, ja bym aferę zrobiła

  4. #4
    mozajkajesienna
    Mamuśka
    Cytat justyna84 : Zobacz post
    a jak dzisiaj z kręgoslupem? są jakies dolegliwosci po tym znieczuleniu pechowym? czy wszystko ok?
    przez pierwszy miesiac dawał o sobie znac, ale juz przeszlo i nic nie boli.

    Cytat sagapo : Zobacz post
    komentarze o wadze mocno nie na miejscu, ja bym aferę zrobiła
    no ja teraz tez juz inaczej bym zareagowala. wtedy bylam caly czas przerażona tym co ma sie stac i nie potrafilam sie obronic.

  5. #5
    karola88
    Mamuśka
    hmm nie wiem jak ja bym zareagowala na te komentarze pewnie w czasie porodu nic bym nie powiedziala ale pozniej napewno odszczekalabym sobie przeciez tak nie mozna!!!!!!!!!!!1
    i jak mozna tak robic zeby tatusiowi nie pozwalac spotkac sie z mama i dzieckiem kurde to przeciez takich szpitali niepowinno byc

    ale kochana zpomnij o tym masz juz core przy sobie i nic ani nikt tego nie zmieni!!!!!!!!!!!!1

  6. #6
    niuska231
    Mamuśka
    mozajka najwazniejsze ze Izia juz z wami i jest wsio ok ale wspomnienia ze szpitala faktycznue nie mile

  7. #7
    Natasza28
    Mamuśka
    mozajkajesienna - współczuję wspomnień z porodu, zachowanie lekarzy i niemiłe komentarze poniżej krytyki, ale Wasze zdjęcie w podpisie jest cudne...gratuluję córci

  8. #8
    martelina
    Olimp
    mozajka na całe szczęście masz juz córcię przy sobie,a tych uwag o twojej wadze nie skomentuję,bo modki by mnie zaraz z forum wyrzuciły za nadmiar obraźliwych epitetów

  9. #9
    Karolina
    Mamuśka
    Kochan gratuluje coreczki a szpital to jakis koszmar ! Ale jestescie juz razem w domu caluski!

  10. #10
    justi9090
    Mamuśka
    najwazniejsze ze Izunia zdrowiuska .... ale moj szpital to cudo w porownaniu z tym w ktorym ty rodzialas, u mnie to ja musialam wsio przy dziecku robic a P tylko na sale operacyjna nie mogl wejsc (bo ogolnie jest zakaz wejscia na sale operacyjna, mimo ze mielismy wykupiony prod rodzinny) poki rodzilam sn to mogl byc przy mnie.... a za te komentarze to powinni lekarze wylecice, ja bym to po chamsku naglosnila!!!

Zamknięty Temat
Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni

Fajne strony