Mąż cierpliwie wysłuchiwał moich żali i w starał się podtrzymać mnie na duchu. Ale ja chciałam tylko żeby dzidziuś już się urodził. Więc mąż powiedział Rozalce, że chyba już pora przyjść na świat ... i właśnie w tym momencie odeszły mi wody.
Ale niespodziankę również Wam zrobiła Rozalka.
Z tego, co piszesz, może poród nie był łatwy, ale nagroda jak zawsze bezcenna!