Zamknięty Temat
Pokaż wyniki od 1 do 8 z 8

maksiowe przyjscie na swiat

  1. #1
    tajka
    Mamuśka

    maksiowe przyjscie na swiat

    Advertisement



    maks ma juz 4,5 mies wiec opisuje swój porod z opoznieniem
    To byl dlugo oczekiwany dzien maksowi sie nie spieszylo na swiat,leczylam sie prywatnie wiec jak przyjechalam na ekg doszpitala panstwowego to poczulam sie jak intruz jak zwierze traktuja tam ludzi stoisz goly a tam wchodza rozni ludzie szok az plakac sie chcialo duzo razy sie zawiodlam nawet mnie przyjac nie chcieli a mialam cukrzyce i nadcisnienie w oczy sie smiali eh szkoda mowic nigdy w zyciu juz nie pojde rodzic do panstwowego szpitala. no wiec po tygodniu jazdy do szpitala z laska mnie przyjeli lezalam 3 dni na patologii bylam juz dobrze po terminie termin mialam na sobote w poniedzialek polozylam sie do szpitala a dopiero we czwartek rodzilam wiec kupa czasuuu.no wiec to bylo tak : lezalam na patologii czekalam na konkretne decyzje na ktg nie bylo zadnych skurczow zalozyli mi cewnik z jakims ciezarkiem chodzilam jak durna nogi do gory podnosilam dostalam takich skurczow tak bolalo a na ktg nic nie pokazywalo szyjke mialam twarda i na 1 cm wiec jakby cewnik nie pomogl to mialo byc cc.cala noc sie meczylam wylam z bolu, rano zabrali mnie na badanie jakas mloda lekarka byla zbadala i mowi ze moge rodzic naturalnie mam niby rozwarcie na 2 palce i miekka szyjke.czekalm jeszcze ze2 godziny na wolna sale m przyjechal pozniej nas zabrali na sale podali mi oksytocyne i zaczelo sie po 1,5 godzinie zaczely sie skurcze przyszla polozna wlozyla mi reke i jak chlusnelo a tam zielone wody ja przerazona ona mowi ze juz rozwarcie na 3 palce ja zadowolona ze tak szybko poszlo ze juz blizej niz dalej przeniesli mnie na sale z prysznicem i pilka ai wtedy zaczela sie tragedia przyszedl anestezjolog mowilam mu ze mam chory kregoslup pytal czy chce znieczulenie niczego sie od niego nie dowiedzialam zaczal sie wklowac nie pamietam juz ale chyba z 5 razy probowal i nie dalo sie ja wylam z bolu tak mnie bolalo a pielegniark aze ja taka i siaka jestem ciagle gadala ehh.. no i zrezygnowalam a potem to juz horror taki bol przy skurczach krzyczalam w nieboglosy tak ciagnelo sie przez 6 kolejnych godzin myslam ze jest jakis postep ze niedlugo koniec zawlalam lekarza przyrzedl mlody jakis i mowi ze tyloko 3 cm sa wiec nie mozliwe ze tak boli pozniej polozne gdakaly ze to moja wina ze to ja znieczulenia nie chcialm i zebym tu nie krzyczala itd ja blagalam o cc a oni do mnie jeszcze ze 2 godziny zebym probowala a poten niby sie zobaczy co dalej ja nie wytrzymalam tracilam przytomnosc m zadwonil do mego lekarza a on do kolegi swego ktory byl ordynatorem za 3 minuty pojawil sie ordynator z tym mlodym lekarzem i polozne i kazal mnie na sale zabrac na cc odrazu wszyscy stali sie mili bez zadnych ale mnie zbrali odrazu inne nastawienie. na sali probowali sie wkloc jeszcze 3 razy i nic dali mi ogolna narkoze pozniej pamietam tylko jak sie dlawilam ta rurka a potem jak m mnie przebudzil na sali zobaczylam malego przez mgle i zasnelam. no i nastepny koszmar mialam okropna wspollokatorke trgedia, polozne tragedia brak jakiejkolwiek pomocy poi cc nikt nie pomogl wstac nawet sam na czworaka po cc zlazilam z lozka malego rzocili i rob co chcesz nikt nie reagowal na dzwonki maly strasznie ulewal taka dziwna woda myslalam ze to wody plodowe ale dzis juz wiem ze to bylo mleko bebilon comfort.raz tak sie zachlystnal a ja nie moglam wstac dzwonilam nik\t nie przyszedl ledwo zlazlam ratowalam go jak moglam potem z placzem polazlam z nim tam do nich a one ze one na kazde zawoalnie nie beda to mi powiedzialy dawaly malym lodowate mleko z lodowki o nic nie mozna bylo zapytac krzyczaly ze nie mam mleka ze mam karmic piersia dopiero jedna zmiana byla cudowna pomogly mi panie zabralay malego na troche bym poslaa bylam roztrzesiona nie wiedzialm nic nawet do wc nie mialam jak pojsc bralam mocne zastrzyki i lazilam i malego noilam na rekach ze lzami w oczach chcialam do domu ale pobyt sie bardzo przedluzyl dopiero wponiedzialek mielismy wyjsc a w poniedzialek maly sie zolty zrobil plakalam czekalam na wyniki krwi ale jakos sie udalo i nas wypuscili a w domu zaczal sie kolejny horror ale to juz dla wtajemniczonych.....przez 2 niecale tyg schudlam ponad 20 kg ze stresu i dodatkowo trafilam na pogotowie z cisnieniem 200/120.po wypisie dowiedzialm sie z karty informacyjnej ze jednak szyjka byla twarda wiec powinnam miec cc to przesz babke z patologii cierpialam ehhh ale dla synka bylo warto dobrze ze jestesmy na tym swiecie bo ponoc tracilam przytomnosc i puls.jesli kiedys zajde w ciaze to odrazu pojde na cc porywatnie .jak wspominam to co sie dzialo to ciagle placze gdyby nie moj lekarz dr Mrugacz to nie wiem czy bysmy byli na tym swiecie.




  2. #2
    jagoda1
    Mamuśka
    oj Tajko przeszłas katorge dobrze ze Wam nic nie jest


  3. #3
    karola88
    Mamuśka
    uff kochana poplakalam sie super ze wszystko skonczylo sie dobrze, a takich ludzi to powinni powybijac i nigdy wiecej nie dopuszczac do zawodu


  4. #4
    KiRkE
    Mamuśka
    Przykro mi że tak to musieliście przejść... całe szczęście wszystko dobrze się skończyło Gratulacje jesteś bardzo dzielna


  5. #5
    Amus
    Mamuśka
    Cytat tajka : Zobacz post
    raz tak sie zachlystnal a ja nie moglam wstac dzwonilam nik\t nie przyszedl ledwo zlazlam ratowalam go jak moglam potem z placzem polazlam z nim tam do nich a one ze one na kazde zawoalnie nie beda to mi powiedzialy dawaly malym
    boze wiem co czulas wtedy, Kuba tak samo nie oddychal wolalam dzownilam i nic dzieki Bogu nic sie nei stalo


  6. #6
    niezapominajka
    Mamuśka
    Tajeczko!!!! Jestes bardzo dzielna!


  7. #7
    niuska231
    Mamuśka
    ech zamiast mniec piekne wspomnienia to traum...najwaznejsze ze jest wszytsko dobrze gratuluje raz jeszcze i zdrowka zycze


  8. #8
    mulan44
    Mamuśka
    wspomnienia tragiczne, szczęście ze wszystko sie skonczyło dobrze


Zamknięty Temat