free77, bóle wskazywałby na wczesną owulację.
U mnie po dostawieniu tabsów wszystko było ok z wyjątkiem bóli w podbrzuszu po lewej stronie właśnie w czasie owu. Cykle miałam po tabsach w miarę regularne 26-30 dni
Mam bole od 6 dc, dzis jest 19 dc i caly czas mam bole raz z jednej raz z drugiej strony podbrzusza...myslisz , ze to owulacja - cje
cholera, piecioraczkow nie chce
free77, a może organizm przestawia sie na inną gospodarkę hormonalna i stąd te bóle, u mnie jak odstawiłam hormony były też takie ciągnąco-kłujące bóle w jajnikach, nie pamiętam ile trwały ale w drugim cyklu już było OK.
free77, u mnie bolało tylko z jednej strony.
Poczekaj troszkę , bo organizm moze wariować, przedtem był na sztucznym a teraz na naturalsie i musi dojść do porozumienia sam ze sobą.
A dzidziołak mozeci próbować majstrować spokojnie. mOże akurat będzie złoty strzał
free77, odpowiem ci częściowo na pytanie które zadałaś expertowi
To czy nalezy odczekać 3 cylke zalezy od szkoły jaką wyznaje prowadzący gin. Mój mi nie kazał wręcz przeciwnie brać się do roboty od razu bo wtedy większe są szanse.
Popatrz dziewczyny w czasie leczenia celowo biora antyki i potem od razu po odstawiniu mają prykaz na staranka.
A i po tabletkach płód rowija się normalnie, a dlaczego miało by być inaczej. chyba że od poczatku góra ma inny scenariusz.
A i pamietaj o zażywaniu foliku już teraz
dzieki Agnies za pomoc moja gin, nie kazala mi stosowac zadnych innych zabezpieczen po odstawieniu plastrow, tylko brac kw foliowy, co tez czynie. A moja kolezanka , leczaca sie na nieplodnosc, miala powiedziane przez gina, ze jak nie zajdzie w tym cyklu, to nastepne 3 mies bedzie brac tablety i potem maja sie ODRAZU starac. Bo jest duza szansa, ze sie zajdzie z tzw "odbicia". WIec Agnese, to so po prostu rozne szkoly ginow i kazdy mowi wedlug swojej
My postanowilismy (tzn ja) :P ze nie czekam, tylko biore kw, foliowy i kuniec
Ja odstawiłam Plasterki w sierpniu 2007r. Pierwsza @ z racji przerwy była o czasie, druga @ była wywoływana, brałam clo żadnego efektu, na drugą czekałam pół roku, trzecia , dostałam kilka dni po bolesnym wewnętrznym USG. następna, tez mi się wydaje że była skutkiem badania HSG . Następnie znowu prawie 4 miesiące bez@. Sama wziełam luteine na wywołanie. Mam takie problemy z powodu PCOS, jajniki bolą , kłuja codziennie juz od roku, ale można się przyzwyczaić. Szkoda tylko ze tam w środku nic dobrego się nie dzieje. W ciągu tego roku ani razu nie miałam owulacji.
Gdybym miała lepszy dostęp do lekarzy nie czekałabym tak długo.