Na temat dietetyków są podzielone opinie, ale jednak warto i już tłumaczę dlaczego. Na jedną osobę podziała zmniejszenie ilości spożywanych produktów, mniejsze porcje obiadowe plus trochę ruchu. Na mnie to nie działało. Takim sposobem schudłam z 2 kg, ale nic więcej. Dopiero po wizycie u dietetyka dowiedziałam się czego nie mogę jeść i czego w moim przypadku lepiej nie łączyć. Po tamtej wizycie ruszyło, modyfikacje niby niewielkie, ale zmieniły sporo. Potem zaszłam w ciążę, teraz karmię. Jestem 5 miesięcy po porodzie i stwierdziłam, że to najwyższy czas, żeby pomyśleć trochę o sobie, żeby się nie "zapuścić" bo im dalej tym gorzej. Poszłam do dietetyczki, która specjalizuje się w układaniu diet dla osób chorych oraz kobiet w ciąży i mam odpowiednią dietę, wskazówki, naturalnie uzupełniam niedobory, nie muszę łykać niczego sztucznego. Na ćwiczenia jeszcze wcześnie, ale też zacznę może w nowym roku. Dlatego polecam odwiedzić dobry gabinet każdemu, kto boryka się z nadwagą bądź zaczął tyć na skutek choroby. Ja byłam w Projekcie Zdrowie, na stronie projektzdrowie.info są wyznaczone punkty w danych miastach. No niestety nie są jeszcze wszędzie, ale może komuś się przyda