+ Odpowiedz na ten temat
Strona 2 z 69 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 5 6 12 52 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 11 do 20 z 682

Mamuśki czerwcowych i lipcowych 4 latków gadają! Gadają, no:)

  1. #11
    stokrotka82
    Super Moderator
    Asiula76, piękna nowa fotka w podpisie

    Cytat Asiula76 :
    Ja też sobie kupiłam nową kurteczkę z której jestem bardzo zadowolona
    ja też sobie kupiłam nową kurteczke i też jest mega zadowolona

    Cytat bwiolab :
    moja Natalia ma dalej złe nawyki i chodzi minimum o 21, gdyby została z nami na dole w salonie to może wytrzymać jeszcze bardzoo długo a o 6.30-7 pobudka
    mój ma to samo
    ale głównie jak śpi mi po przedszkolu jeszcze ,czyli od godziny 15tej do nawet 17tej (a w przedszkolu nie śpi ) bo jak uda nam sie go przetrzymać ( choć żadko sie to zdarza ) to potrafi zasnąć odrazu po kąpieli,a jest to koło 19tej

    Cytat Asiula76 :
    bo od nr 26 były po 249 zł
    masakra są te ceny

    co do Mikołaja to u nas bez szaleństw
    bo chciałabym przedewszystkim zrobić Dominikowi pokoik
    czyli wymienić łóżeczko na łóżko i kupić stoliczek z krzesełkami
    czyli zmiany na doroślejszy pokój
    zasłonki ozdoby i takie tam
    i myślę że dla niego to też coś w rodzaju prezentu
    i do tego jakieś coś typowo dla niego
    autko jakieś czy coś w tym stylu

  2. #12
    Aniutka29
    Super Moderator
    Cytat Asiula76 :
    Proszę o zmianę ząbków - mamy już wszystkie
    zrobione

    teraz nie mam czasu, wiec jutro poodpisuje

    dobrych nocek

  3. #13
    Asiula76
    mamusia Natalki
    Aniutka29 kombinezonik wydaje się fajny i ładny jest.
    Ja ani rok temu ani teraz kombinezonu nie kupuję bo tu śniegu jak na lekarstwo więc spokojnie zwykłe spodenki nam wystarczą.



    Dziewczyny chciałabym porozmawiac z Wami na temat tego osławionego buntu 2-latka
    Jak to u Was wygląda?

    Uwaga będzie długie

    Otóż... Natalia ma charakterek to wiem nie od dziś ale są momenty,że ja wysiadam psychicznie.
    Chcę Wam opisac kilka sytuacji i poradzic się czy to naprawdę normalne bo ja czasami się zastanawiam czy z nią do psychologa nie pójśc.

    Ubzdurała sobie,że golf ją gryzie i nie założy za nic w świecie.Kupiłam więc taki półgolfik,miała go już u moich rodziców teraz w niedzielę chcemy wyjśc a ona histeria bo go nie chce,bo nie lubi bo ją gryzie
    Moja reakcja - rozebrałam siebie i oznajmiłam,że spaceru nie będzie.Już gdy się rozbierałam histeria przybrała na sile - płacz,ryk,wrzask,wicie się po podłodze i wkółko powtarza golfu nie,Natalia nie lubi...
    Trwało to ok 15-20 min (wierzcie mi,że ciężko wytrzymac,serce się kraje,nerwy czasami puszczają) gdy się uspokoiła dałam pic i mocno przytuliłam do siebie - zapytałam czy ubierze sweterek - odpowiedziała,że tak ubrała i poszliśmy na spacer.

    Dodam,że jeszcze podobny cyrk jest z czapką wiązaną.Kozaków nie chciała ale M ją jakoś podszedł,że pobiegają w domku pod warunkiem,że je założy - tak się spodobało,że biegała z godzinę i nie chciała zdjac.Na szczęście rano z ubraniem ich do przedszkola nie było problemu.

    Dziś gdy M chciał ubrac sweterek nie włożyła - i tu wiem błąd bo założył jej coś innego ale jechał z nią do dentysty więc nie miał ani czasu ani ochoty na taką szarpaninę...


    Podobnych sytuacji jest mnóstwo,przynajmniej raz dziennie... dzień bez histerii dniem straconym.

    Wczoraj - chciała szklaną miskę,która stoi na szafce w kuchni - nigdy jej nie miała,nagle coś sobie ubzdurała.Na moją odpowiedź,że tego nie dostanie bo jest szklana i zbije - histeria ok 10 minut. Moja reakcja - powiedziałam,że nie chcę tego słuchac i idę do pokoju,wrócę jak się wypłacze.Ryk się zrobił straszny (nawet nie jesteście sobie chyba w stanie wyobrazic jak ona wtedy się wydziera )
    Jak przestała wyszłam do niej - a ona jakby nigdy nic -mama zobacz biedronka,widziałaś,widziałaś... i nie było tematu o misce


    Potrafiła nawet zrobic histerię o to,że jak zrobiła siusiu to ja spłukałam (zagapiłam się i zrobiłam odruchowo) wyła pół godziny.Była wściekła do tego stopnia,że zdjeła gatki i ponownie usiadła aby się załatwic i móc spłukac
    Wyszłam do pokoju a ona wrzeszczała w tej łazience (ciekawe co sąsiedzi pomyśleli...pewnie,że tam ją zamkneliśmy za karę) z tej złosci aż kupę zrobiła,spłukała i się uspokoiła.

    Zawsze po takich ekscesach - przychodzi skruszona i mruczy - Natalia kocha mamusię,mocno...


    W przedszkolu jest grzeczna,spokojna,wychwalana pod niebiosa.
    Mam wrażenie,że ona po powrocie do domu musi się wyładowac bo gdy tylko przestąpi próg dosłownie szuka zaczepki.
    Potrafię ją rozgryźc i wiem,że dosłownie za chwilę gdy nadarzy się okazja wybuchnie.
    Czasami wtedy ją czymś zajmę,rozśmieszę,zainteresuję czymś ale niestety nie zawsze się to uda.
    Gdy wracam zmęczona po pracy,mam wiele rzeczy do zrobienia a ona od progu popiskuje już staje się nerwowa,często więc gdy ona wybucha z byle powodu ja też nie umiem utrzymac nerwów na wodzy a gdy krzyknę na nią to już koniec...

    Jest tak ciężko z tym... łapię się na tym,że czuję się sterroryzowana przez własne dziecko - wciąż myślę aby tak postępowac żeby nie wyprowadzic jej z równowagi,aby tylko nie było tego wrzasku ale nie udaje się zawsze bo to każdego dnia coś innego siedzi jej w tej główce i nigdy nie wiadomo co tym razem będzie nie po jej myśli.


    Był też moment,że gdy tylko włączaliśmy kompa lub TV od razu krzyczała baja,baja gdy mówiłam,że chce coś obejrzec mamusia ryk więc TV nie włączałam przy niej ale myślę sobie zaraz zaraz tak przecież byc nie może.
    Raz włączyłam ona ryczy,że ma byc baja a ja że nie,tym razem mamusia oglada no i był bunt kilka razy aż wreszcie się nauczyła cierpliwie czekac na swoją kolej.


    Kto był cierpliwy i wytrwał do końca to dziękuję ale chciałam abyście zobaczyły jakie to sytuacje wywołują ten bunt.
    Czy też macie takie jazdy??? Jak z tym buntowaniem sprawa wygląda u Was?

    Ja już nie wiem gdzie my z M popełniliśmy/popełniamy błąd

    A może taka natura 2-latka plus charakterek Natalki daje taką mieszankę wybuchową i wszystko to kiedyś minie...
    Bo jak nie minie to już się boję etapu dorastania i dojrzewania

    [ Dodano: Czw Paź 29, 2009 21:10 ]
    Cytat stokrotka82 :
    piękna nowa fotka w podpisie
    Dziękuję bardzo aktualna bo z niedzielnego spacerku

    Cytat Aniutka29 :
    zrobione
    Dziękuję

    I ja mówię dobranoc i zmykam spac


  4. #14
    stokrotka82
    Super Moderator
    Asiula76, ja dotrwałam do końca
    u nas niektóre z takich opisanych przez ciebie sytuacji też sie pojawiają ...... jest ryk jak czegoś nie dostanie ale olewam .......
    jak coś zrobie za niego .....on wyje .....olewam ......
    zostawiam to,jak wyje coraz głośniej i mocniej,wyprowadzam za drzwi ......każe sie uspokoić i wtedy wracam ....... jak staje sie agresywny czyli np walnie pięścią w drzwi albo TV (ostatnio) to stawiam do kąta ......
    jak coś chce a nie może ( jak Twoja miska ) to mówie że nei wolno i to nie dla niego
    wyje ......po chwili jak Twoja,przestaje
    też zdarza mi sie krzyknąć i uważam że ogólnie krzycze za dużo
    bo widzę że moje dziecko zaczyna sie bać
    bo np.
    ostatnio miałam reszte makaronu na talerzu,i wyrzuciłam go do śmieci
    a że śmieci były już do wyrzucenia,kosz był pełen
    wystawiłam go by go wynieść na ogród
    nagle patrze a Domini memla coś w buzi
    pytam sie go spokojnie :kochanie co masz w buzi
    a ten mi buzie otwiera,patrze a tam kluska
    i mówie do niego: kochanie nie wolno,mama wyrzuciła to do śmieci,wypluj
    a ten sie rozpłakał strasznie .......
    a nawet głosu nie podniosłam .....
    wniosek......on sie mnie przestraszył i sie boi ze będe krzyczec
    więc teraz staram sie byc spokojniejsza bo juz sobie nawet wmawiam ze problem spania samemu to moze też jakis stres jego i woli byc z nami .....

    ale podsumowując
    ogólnie wszelka histeria: staram sie nie reagować
    nie ma u nas takich akcji z ciuchami że coś tam mu sie nie podoba .....
    jak np.mówi mi że chce jogurt,i mu dam a ten za chwile mówi ze nie chce i buczy ....
    to mówie NIE TO NIE ,prosić nie będe
    i czekam......
    za chwile sam wraca

    najgorzej to sie dać .....dziecko to niezły czytnik naszych emocji i potrafi nieźle sobie na nich grać

    myślę też że to trzeba przeczekać i robić swoje
    choć wiem że histeryczny płacz i już nie daj Boże rzucanie sie na podłoge ( u nas na szczęście tego niema ) potrafi wybić z wszystkich zamierzeń

  5. #15
    Aniutka29
    Super Moderator
    Dzień dobry piątkowo,

    U nas dziś rano był przymrozek, temp. bliska zeru, a ja się wybrałam w wiosenno-jesiennym płaszczyku i oczywiście zmarzłam
    a ludzie oczywiście w czapkach, szalikach i rękawiczkach
    Piszecie, ze opkupiłyście się na zimę, ja jeszcze nie kupiłam sobie butów, mam z zeszłego roku, a przydałyby się nowe, tylko nie mam kiedy iść na zakupy
    a kurtkę i płaszcz mam z zeszłego roku,

    No i dla Misia jeszcze kurtka albo kombinezon, chyba ten z Allegro mu kupię, ładnie wygląda na zdjęciu i niedrogi.

    Na Mikołaja tez bez szaleństw, bo przecież jest jeszcze Gwiazdka pewnie jakieś bajki, bo uwielbia, autko i moze słodycze.

    Asiulka, ja tez dotrwałam do końca
    I powiem Ci, ze u nas tez czasem są podobne jazdy, na szczęście Michaś nie robi fochów przy ubieraniu, zazwyczaj zakładam mu co uważam, może trochę nowe kozaczki mu się nie spodobały, ale jak założę to nosi,
    (no ale Natalka to przecież kobietka, więc pewnie bardziej wybredna jeśli idzie o ubiór )
    Natomiast często są fochy w kąpieli, jak mówię, że nie wolno wodą chlapać po łazience
    i wtedy krzyczy i jeszcze gorzej chlapie i kładzie się na plecy,
    albo jak coś mu się zabrania, bo czegoś nie wolno, to jest nerw, a czasem nawet pad na podłogę i (na szczęście juz bardzo rzadko) uderzanie głową o panele...
    I czasem tez czuję się terroryzowana i zdominowana przez małego smroda, co to dopiero od ziemi odrósł...
    Myślę, ze to ten przysłowiowy bunt 2-latka, do tego dochodzi na pewno charakterek, a Miś ma wypisz wymaluj po ojcu :P
    No ale mój sposób na te ataki podobny jak u Stokrotki, kompletne ignorowanie (choć nie jest łatwo), a jak nie przestaje histeryzować, to wyprowadzam do pokoju, zamykam drzwi i karzę wrócić jak sie uspokoi, zazwyczaj wraca po paru minutach i zachowuje sie jak gdyby nigdy nic...


    Co do cen, to rzeczywiście masakra, nam udało się kupić kozaczki za 99 zł., prawie identyczne jakie miał w zeszłym roku i daliśmy wtedy 160 zł., ale wtedy kupowaliśmy w sklepie, a teraz w hurtowni. A drugie kosztowały jeszcze mniej, bo ma 2 pary na zmianę.
    Jak je kupowałam to za mną stała kobieta z synkiem, moze 3 latkiem i jemu kupowała kozaczki na zimę za 19 zł., bo i takie tam były....
    ale wiadomo jakie, zwykłe, sztuczne, ceratowe....ale jak kogoś nie stać, to co ma zrobić...?

  6. #16
    Asiula76
    mamusia Natalki
    Stokrotka,Aniutka dziękuję za przeczytanie do końca i podzielenie się swoją sytuacją.Widzę,że u Was ten niby bunt to w porównaniu do naszego jakaś łagodna forma
    To mi pasuje do buntu dwu latka ale to co wyprawia Natalia to jakiś obłęd. Ona się nabawi jakiejś nerwicy,dziś tak ryczała aż zwymiotowała

    Co było dziś... ryk przez ok półtorej godziny z rzucaniem się po podłodze.O co? Nie pytajcie bo sami nie wiemy, ogólnie o całokształt.Przychodzę z pracy a M siedzi w kuchni a Natalia wrzeszczy w pokoju bo tata chciał jej nos wytrzec wyjął chusteczkę a ona z uporem maniaka chciała ją spowrotem włożyc.
    Potem poszło lawinowo... bo wyjęłam pierogi z opakowania, bo chciała sok marchewkowy a ja wyjęłam inny,jak nalałam marchewkowy chciała z kartonika,bo tata światło zapalił,bo wszedł do jej pokoju...itd. W każdym razie padamy na pysk


    Zabrał ją z przedszkola wcześniej bo pani do mnie zadzwoniła,że zrobiła luźną kupkę,dostała smectę ale ani gorączki ani więcej kupy więc chyba wszystko ok. Dzis znów nie dała się położyc spac więc przed 19 zasnęła a w zasadzie padła ze zmęczenia.

    Wstyd się przyznac ale jak wracam z pracy i ona tak się zachowuje (a cały tydzień był taki) to tylko patrzę na zegarek kiedy będzie pora do spania

    Jestem wykończona psychicznie i nerwowa...
    Z jednej strony żal jej bo jak się w tym szale miota to napewno nie jest jej z tym dobrze, z drugiej strony nerw bierze taki,że.... a jeszcze z innej człowiek gubi się w tym wszystkim i już sama nie wiem co robię dobrze a co źle.

    Piszecie o ignorowaniu - najczęściej taką metodę stosujemy ale myślicie,że łatwo jest ignorowac wrzask przez półtorej godziny no ja nie daję rady i albo kończy się klapsem albo ja też zaczynam na nią wrzeszczec...

    Nie wiem poprostu nie wiem już co robic

    [ Dodano: Pią Paź 30, 2009 19:30 ]
    Cytat stokrotka82 :
    ja dotrwałam do końca
    Cytat Aniutka29 :
    ja tez dotrwałam do końca
    Dzielne dziewczyny

    Cytat Aniutka29 :
    moze 3 latkiem i jemu kupowała kozaczki na zimę za 19 zł.
    O rany to co one warte
    No ale niestety są ludzie co naprawdę grosz do grosza muszą liczyc żeby przetrwac...

    Koleżanka kupiła buciki w CCC za ok 60 zł więc niby nie najtańsze a już się rozpruł.
    I właśnie tego chciałabym uniknąc... ,my w Bartkach przetrwaliśmy całą ubiegłą zimę i mam nadzieję,że te też nam tak dobrze posłużą.

    Cytat Aniutka29 :
    , ja jeszcze nie kupiłam sobie butów
    Ja kozaki bardzo wygodne mam z ubiegłego roku a drugie na obcasie ale to na okazje bo potwornie nie lubię chodzic na obcasach.
    W zasadzie nie mogę bo zaraz mnie nogi bolą bo lubic to bym lubiła,fajnie się wyglada

  7. #17
    bwiolab
    Opiekun
    Cytat Asiula76 :
    A czyje imieninki,Twoje?
    wczoraj

    jutro cd .....właśnie robię biszkopt a jutro przełożę masą śmietanową z brzoskwiniami, zrobie sałątkę z fetą, żurawiną, sosem tzaziki i drugą z marynowanymi pieczarkami, ogórasem, kukurydzą, groszkiem oraz danie chińskie.


    Cytat Asiula76 :
    Natalka sama usiadła na fotelu,otworzyła buźkę i nawet długo trzymała,dała posmarowac ząbek ale o leczeniu jeszcze mowy nie ma...
    powoli ale do celu,
    na pewno to i tak ogromny postęp, nie martw się kolejnym razem będzie jeszcze lepiej



    Cytat Asiula76 :
    Kto był cierpliwy i wytrwał do końca to dziękuję ale chciałam abyście zobaczyły jakie to sytuacje wywołują ten bunt.
    Czy też macie takie jazdy??? Jak z tym buntowaniem sprawa wygląda u Was?
    u nas standard- jak chce sama.
    Jeśli nie pozwalamy to od razu ryk
    Tak samo jak u Was jeżeli uweźmie się na coś to za diabła nie chce tego założyć czy gdzieś iść. Wydaje mi się wtedy, że jej NIE jest bardziej stanowcze niż moje.
    Tak samo z jedzeniem, jeśli nie bęzie jeść czegoś to za diabła jej się nie przekona niczym


    Aniutka29, kombinezon w bardzo przyzwoitej cenie, na pewno się sprawdzi.
    Natalia ma z tamtego roku i obchodzi w nim tą zimę.



    Cytat stokrotka82 :
    co do Mikołaja to u nas bez szaleństw
    u nas chyba też tak będzie ..............czas pokaże, póki co nie mam konkretnego pomysłu

  8. #18
    stokrotka82
    Super Moderator
    Asiula76, no wygląda na to że macie charakterną dziewczynke w domu i choć wiem że to głupio zabrzmi i trudne to do zrealizowania ....ale musicie przeczekać i robić swoje

    bo jej ewidentnie chodzi o to by wyszło na jej by było tak jak ona chce

    skoro ona chce ten soczek to musi byc po jej mysli ,......jak zrobicie tak raz drugi to sie przyzwyczai i zawsze tak będzie
    a niedługo zacznie się wymuszanie rzeczy ze sklepu bo inaczej będzie wrzask i pisk .....bo tego chce i już

    normalnie takie historie oglądałam w Superniani i niestety bez konsekwencji i reagowania na takie zachowania takie coś się właśnie dzieje

    wiem że trudno słuchać jak dziecko płacze ale kurcze musicie to jakoś przetrwać ...... bo was zdominuje a tego nie chcecie
    to minie ......musi minąć ,to taki wiek i próba dla was jako rodziców


    będzie dobrze
    napewno dacie rade



    --------

    co do butów na zime dla siebie to też musze sobie jakieś zakupić
    i mam zamiar wybrać sie na zakupy w przyszłym tygodniu :->

    [ Dodano: Pią Paź 30, 2009 18:41 ]
    Cytat Asiula76 :
    Wstyd się przyznac ale jak wracam z pracy i ona tak się zachowuje (a cały tydzień był taki) to tylko patrzę na zegarek kiedy będzie pora do spania
    tak to ja też mam

    uwielbiam jak już śpi
    wtedy to taki mały kochany aniołek


    Cytat bwiolab :
    wczoraj
    wszystkiego najlepszego kochana

  9. #19
    bwiolab
    Opiekun
    Cytat Asiula76 :
    Ona się nabawi jakiejś nerwicy,dziś tak ryczała aż zwymiotowała
    spokojnie tak źle nie będzie, podobny odruch miała Julitka, z czasem przeszło jej


    Cytat Asiula76 :
    ja nie daję rady i albo kończy się klapsem albo ja też zaczynam na nią wrzeszczec...
    przyznam się, że mnie także się zdarza i czasem jak wrzeszcze udając jak ona płacze to zaczyna się śmiać i kończy się ryk

    [ Dodano: Pią Paź 30, 2009 19:43 ]
    stokrotka82,

    [ Dodano: Pią Paź 30, 2009 19:44 ]
    stokrotka82, fajna fota/fotki w podpisie

  10. #20
    Asiula76
    mamusia Natalki
    Cytat bwiolab :
    wczoraj
    W takim razie najlepszego

    Cytat bwiolab :
    .właśnie robię biszkopt a jutro przełożę masą śmietanową z brzoskwiniami, zrobie sałątkę z fetą, żurawiną, sosem tzaziki i drugą z marynowanymi pieczarkami, ogórasem, kukurydzą, groszkiem oraz danie chińskie.
    Mniam co za pyszności

    Cytat bwiolab :
    na pewno to i tak ogromny postęp, nie martw się kolejnym razem będzie jeszcze lepiej
    Na razie pochodzimy sobie... jak do końca roku na otwarciu buzi będzie się kończyło to wtedy może na chwilę odpuścimy.
    Szkoda mi tylko tych 4 na dole,bo teraz dałoby się je uratowac a jak tak będzie to szło to możemy nie zdążyc bo się wykruszą jak te u góry

    Cytat stokrotka82 :
    no wygląda na to że macie charakterną dziewczynke w domu
    No nie da się ukryc :-> cholernie charakterną...

    Cytat stokrotka82 :
    jak zrobicie tak raz drugi to sie przyzwyczai i zawsze tak będzie


    .....bo tego chce i już
    Wiesz w sumie to naprawdę rzadko się poddajemy ale to mimo wszystko jakoś nie przynosi efektu.Bo co z tego,że się zawzięłam i znisłam histerię i niby jestem górą jak to ją niczego nie uczy


    Cytat stokrotka82 :
    normalnie takie historie oglądałam w Superniani
    Dziś powiedziałam do męża -jesteśmy idealną rodziną do tego programu

    I pomyślec,że jak kiedyś ogladałam ten program to nie mogłam uwierzyc,że tak się dzieci zachowują
    Nie ma u nas jedynie bicia,szarpania czy wyzywania rodzica czyli w sumie może nie wszystko stracone

    Cytat stokrotka82 :
    a niedługo zacznie się wymuszanie rzeczy ze sklepu bo inaczej będzie wrzask i pisk
    Nigdy poza domem,w sklepie na spacerze tak się nie zachowuje,nie wspomnę już o tym,że pani Zuzia z przedszkola nie ma z nią najmniejszego problemu.
    Zastanawiam się czy to nie jest tez tak,ze tam jest taka spokojna i posłuszna a po powrocie odreagowuje i wyładowuje te swoje emocje


    Cytat stokrotka82 :
    napewno dacie rade
    I tu właśnie nie jestem tego pewna


    Cytat stokrotka82 :
    wtedy to taki mały kochany aniołek
    No dokładnie

    Cytat bwiolab :
    , fajna fota/fotki w podpisie
    zgadzam się,wrażenie robi na mnie ten piękny biały uśmiech Dominiczka... z wiadomych powodów


    Pisząc o prezentach miłam na myśli Boże Narodzenie na Mikołaja to u nas kompletnie bez szaleństw

    Zmykam,wcześnie jest ale chyba się wykąpie i do łóżka.Jutro jestem cały dzień sama z Natalią więc muszę byc wypoczęta
    Nie dosyc,że ona jest absorbujaca to jeszcze sobota a więc wiadomo pranie sprzątanie gotowanie

    Dobranoc

+ Odpowiedz na ten temat
Strona 2 z 69 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 5 6 12 52 ... OstatniOstatni

Tagi dla tego tematu


Fajne strony