Hej forumki,
Myślę, że prawie każdy z nas miał w dzieciństwie jakieś zdrobnienie czy przezwisko inne niż imię![]()
Teraz wymyślamy nowe dla naszych dzieci.
Ciekawa jestem jak na Was mówiono i jak mówicie do swoich dzieci i skąd to się wzięło?
Może być ciekawie i wesoło![]()
Ja jak byłam mała to w rodzinie mówili na mnie "grzybek" i do dziś na 100% nie jestem pewna, czy wzięło się to stąd, że będąc dzieckiem podkradałam ze stołu na każdej rodzinnej imprezie grzybki marynowane, czy dlatego, ze miałam taki kapelusik-grzybek![]()
Mój małż był "kaczorkiem", a np. mój tato był "sipulkiem"![]()
Dziadkowie wymyslili to dla niego, gdy okazało sie, ze sąsiedzi na swojego synka mówią "pepelek" - nie chcieli być gorsi od sąsiadów chyba
Tato do dziś się wkurza jak mu się o tym przypomina
Na mojego Michasia mówimy oczywiście "Miś" a czasami wymiennie "grzybek" albo "kaczorek"![]()




Odpowiedź z Cytatem


nie wiem skad sie to wzielo i na dodatek DLUGO DLUGO nie wiedzialam ze NIE jestto zrobnienie od Karolina... wiec nie wiedzialam ze to ksywka.