eh ja tam chodzika bym nie kupiła za własne,szkoda pieniędzy,ciotka nam kupiła i trzyma u siebie.Jak nam kupiła to wezme,moge małą od czasu do czasu wsadzić,ale napewno nie będzie na nim cały dzień![]()
a mój pupuś nie chciał chodzika
oczywiście nigdy bym nie kupiła ale dostaliśmy
więc chciałam sprawdzić i Adaśko do tyłu chodził
a po chwili było mu za nudno !!!!
ale nie neguję
syn koleżanki spędzał trochę czasu w chodziku i ona była zadowolona
a mały nie miał / ma problemów pochodzikowych
uważam że wsio dla ludzi - tylko z umiarem![]()
A ja uważam chodzik za bardzo dobry wynalazek. Moje dziecie spróbowało jużBardzo jej się to podoba, ma frajdę nieziemską. Sadzam ją do chodzika mniej więcej na 20, 30 minut dziennie, nie dłużej, ale dlatego,że ,mała potrafi i bez chodzika zając się sama Sobą, nie potrzebuje mojej obecności nonstop. Koleżanki dziecko natomiast, jedymie gdy było w chodziku, dawało mamie chwile wytchnienia i mogła wtedy coś zrobić. Ona sadzała córkę do chodzika do 10 miesiąca i to dośc często, codziennie po kilka godzin. Dziewczynka teraz sama pięknie chodzi!!!!
Moja młodsza siostra również wychowała się w chodziku i nie miało to żadnego wpływu na jej zdrowieTakże moje zdanie jest takie,że stwierdzenie, że chodzik to samo zło jest grubo przesadzone!!!
miszka z tego co pamietam to u Was jakieś drobne problemy z bioderkiem, ja bym sie doradziła ortopedy czy mozna wstawiać Zuzkę do chodzina,
Ja wiem co znaczy dysplazja stawów biodrowych i nikomu tego nie życzę. Może w wieku 5 10 czy 20 lat nic nie dolega dopiero później się zaczyna.
Ostatnio edytowane przez agunia29 ; 10-08-2010 o 17:31
ja na cale szczescie nie mam miejsce na chodzika![]()
i problem sie sam rozwiazal...
a jeszcze w zeszly weekend m z tesciami podziwiali i powiedzieli (w sklepie dla dzieci), ze go koniecznie trzeba kupic, bo benkowi tak sie podoba...
bo nie jestem fanka chodzika![]()
no ja przy pierwszym synku jako wczuta Matka Polka chodzikowi mówiłam zdecydowane NIE, zresztą kojcowi też mówiłam NIe, płaczu dziecka dłużej niż 1 min też mówiłam zdecydowanie NIE itp.
teraz mam inne podejście do pewnych rzeczy i tak też jest w przypadku chodzikazakupiłam to ustrojstwo, używane i mam zamiar stosować...............
wszystko jest dla ludzi i w umiarze wszystko ma sens i racje bycia......
ale każdy ma swoje zdanie i swoje racje więc szanuje wszystkie za i przeciw![]()
Ja kupiłam chodzik pchacz V Techa , wydaje mi się , że pcacze są fajne ale to się w praniu okaże)) na razie ściągnęłam panel i młody bawi się nim na leżąco , strasznie mu się podoba
Zwykłym chodzikom mówię nie .Sama mam krzywy kręgosłup , z wiekiem coraz gorzej , nie bede ryzykować , żeby moje dziecko tak cierpiało.Wydaje mi si e , że dla chłoppców to w ogóle masakra ,nie dość ,że kręgosłup cierpi to całe ciało przyciska siurka i jajeczka![]()
moja mala rowniez miała pchacz, chodzić się nauczyła.