Jakie zmiany zaszły w Was podczas ciąży?
Czy stałyście się bardziej spokojniejsze, odpowiedzialne, nerwowe itp...
A może nigdy nie jedząc śledzi teraz jecie je w ogromnych ilościach?
Bądź zawsze byłyście śpiochami a teraz budzicie się o świecie?
A jak z Waszą atrakcyjnością...nadal czujecie się piękne i seksowne czy może prost przeciwnie?
Nie pytam o zmianę wyglądu bo to jest oczywiście...ale o inne ważne zmiany w Was i Waszym życiu
Jeżeli chodzi o mnie to nawyków żywieniowych nie zmieniłam za bardzo...ale miałam i mam takie ataki jedzenia jednej rzeczy np: pomidorów z cebulką i śmietaną lub szczypiorek do wszystkiego albo oliwki itp...
Zdecydowanie stałam się wewnątrz spokojniejsza a przede wszystkim odpowiedzialna pod wieloma względami :-> kiedyś byłam inna.
Wygląd...w pierwszej ciąży czułam się źle...byłam "duża" i te duże ilości kilogramów spowodowały, że nie podobałam się sama sobie...teraz jest inaczej, czuje się naprawdę doskonale w swoim ciele i podobam się sama sobie a to przecież jest bardzo ważne...
Ostatnio edytowane przez AngelEyes ; 03-24-2010 o 09:17
Ja będąc w ciąży miałam wciąż ochotę na pączki i oponki, generalnie na słodycze, podczas gdy normalnie za słodyczami nie przepadam. Z tego też powodu byłam przekonana (i nie tylko ja), że będę miała córeczkę A odrzuciło mnie od moich ulubionych śledzi i później jeszcze z rok po urodzeniu Miśka nie mogłam na nie patrzeć. Ach i czując w ciąży zapach surowego mięsa od razu był bieg do kibelka
Zostało mi to do dziś, moze nie tak drastycznie, ale to małż myje i porcjuje surowe mięso.
Aniutka29, ja w pierszej mogłam jeść tylko słodycze...dzisiaj to mi wstyd jak sobie o tym pomyślę a kilogramy leciały jak szalone...i urodziłam córcię...teraz prawie wogóle nie jem słodyczy czasami pół kostki czekolady czy żelka od córci...
Ja byłam i jestem w ciąży bardzo wrażliwa na zapachy...
Ale ogólnie też tak jak indygo.m, czuje się bardzo dobrze - troszkę mi się ciężko śpi
Ja w pierwszej ciąży bałam przeszczęśliwa i mimo że strasznie dużo przytyłam to byłam bardzo aktywna fizycznie i..psychicznie- studiowałam do 9 miesiąca, sesja wcześniej cały 8 miesiąc nad książkami z prawa m-n i takie tam. Poród 4 dni przed terminem, super lekki :P i szybki- dojechałam już z 7cm rozwarcia a nie byłam pewna czy rodze.
Teraz...masakra jestem humorzasta, wredna, płaczliwa, rozbita psychicznie, mam wrazenie że nic mnie nie cieszy, nie mam siły na nic no i oczywiście okazało się ostatnio że i fizycznie jest w tej ciąży duuuużo gorzej bo już mam skroconą szyjkę, leki przeciwskurczowe i założony pessar aby chociaż do 35-36 tyd dotrwać. Mojego nastroju nie polepszył fakt że muszę leżeć plackiem a tu córcia trzeba się zajmować- dobrze ze mam do pomocy rodzinkę.
Mam wrazenie że to troche też wszystko wynika z sytuacji życiowej jakiej byłam wtedy a jakiej teraz- teraz znacznie więcej stresów poważniejszych niż studia, mieszkanie z rodzicami (dom w wykończeniu) i ogólnie jaokś bardziej rozżalona jestem wszystkim ach.
Co do jedzenia to w perwszej ciąży mogłam na początku jesc tylko słodycze i to przede wszystkim białą czekoladę (urodziłam córeczkę) a w tej ciąży od początku miałam odrzuty od słodyczy i tylko mogłam jeść -uwaga- jajka w każdej postaci- jajecznica, na miekko na twardo , śniadaniowa tortilla z mcdonalda to moje pozywienie w pierwszych tyg ciąży A z wagą niestety podobnie...pewnie znowu zakończe na 20 kg na plusie
[ Dodano: Pon Lut 16, 2009 00:28 ]
Acha i dodam, że teraz spodziewam się synka więc cos u mnie jest na rzeczy z tymi potrawami
ja jak na razie nie mam problemu z jedzeniem jedynie odpychaja mnie krokiety poza tym humorki mam raz placze raz sie smieje ale zobaczymy co zycie dalej przyniesie
ja w pierwszej ciąży na początku jadlam tylko jajka na miękko, chipsy, pizze, zapiekanki i wogóle dość dużo jak na mnie słodyczy bo generalnie nie jadam-nie lubię słodyczy
w drugiej ciąży na początku same jabłka, kompot truskawkowy i dużo warzyw i owoców, niezdrowe jedzenie zupełnie mi nie smakowało, mięso też średnio
a co do nastroju pierwsza ciąża była taka beztroska, latałam jak z piórem, miałam dużo energi
w drugiej ciąży ostrożniej, więcej musiałam leżeći z wiadomych przyczyn było ogólnie bardziej nerwowo