Madziulla, miałam w [ ulU/ml ] cokolwiek to znaczy
Bromergon brałam tylko tydzień, bo się potwornie źle po nim czułam.
Chyba pomogła mi przeprowadzka i zmiana pracy innego wyjścia nie widzę, w każdym razie nie trułam się tabletkami a jednak się udało.
Monisiaaa, ja własnie też pewnie mam zwiazaną ze stresem w pracy od wrzesnia, jeszcze w lipcu prl piekna. Mnie ten stres już meczy i musze sie jakos wyciszyc, nawet derm atolog (miewam pokrzywki w sytuacjach stresowych) po weidzaiła że ja to 2 tygodnie packim w puszczy powinnam leżec mam nadzieje, ze uda mi sie wyciszyc i zajac innymi sprawami i już za miesiac prl bedzie niższa
zaczynam moja nową, kolejna walkę z prl Od paru miesięcy (ok 3) prubuje znowu zajsc w ciaze ale bez efektu niestety! postanowiłam zrobic badanie prl z ciekawości co tam u niej słychac i niestety wyszła 12,6
Więc pewnie przez to...
Zaczęłam brać znowu bromek 1x1
Myślałam, że znowu trzeba się jakos przystawiac do niego w sensie że przez pare dni po pół tbl a tu nic- w ogóle nie czuje ze biore.
po dwóch dniach brałam juz całą tabletkę i czuje sie ok
i na dzień dzisiejszy biorę go tak od ok 2 tyg.
Zobaczymy
Czy któraś z was próbowała starania po pierwszym dziecku, gdzie przed pierwszą ciążą miała hiperprolaktynemie?
ciekawi mnie jak to się w różnych przypadkach wygląda
moja wyjściowa prolaktyna sprzed dwóch lat to 103,2 ng/ml / norma do 23,3/ - po dwóch latach z bromergonem oraz PCOS + zawyżonym poziomem androstendionu udało się zajść w ciążę przy prolaktynie 59,25 ng/ml. Może hyperprolaktynemia nie do końca pokonana, ale efekt w postaci 5cio centymetrowego Szczęścia jest
mam pytanie czy jeśli prolaktyna jest 7 / w normie/ a po godzinie 140 to uważa się ją za prawidłową czy nie? wiem że to temat tych co się udało więc przepraszam że zaśmiecam ale nie wiem gdzie zapytać
Zamiast tego Bromergonu proponowałabym wypróbować leki nowej generacji. Działają wybiórczo i dlatego mają mniej skutków ubocznych. Na własnym przykładzie mogę powiedzieć też, że są skuteczne - Norprolac zwalczył u mnie nie tylko hiperprolaktynemię, ale też gruczolaka. Jestem wdzięczna mojemu lekarzowi, że kilak lat temu na początku leczenia wymienił mi leki, jakie może mi zapisać, podał ich cenę i skutki uboczne - mogłam wybrać.