Wiola - dzięki,
jakoś cięzko mi tutaj wchodzić tym badziej ze straciłam bardzo bliską mi osobę.
agunia29Trzymaj się Kochana. Modlę się za Was!
agunia jak samopoczucie?
jak dziewczyny pisza - trzeba czasu, wiele czasu, ale bedzie lepiej. Pozwol sobie na smutek i lzy, na zlosc i zal.
ale cięzko płakac przy dziecku,
jakoś muszę dać radę - wyjścia nie ma!
ja plakalam przy matim, nie raz patrzac na niego czulam co stracilam... sa sytuacje ze nie mozna sie powstrzymac
wiem ze sa sytuacje ze nie da sie powstrzymac ale ja nie chce przy Nim płakac i jakoś się udaje, z czasem bedzie lepiej.
Po kilku dniach, męczącej ciszy, wczoraj oszyścilismy atmosferę, ulżyło nam obojgu, bylo ciężko, ale najważniejszę że M powiedział co Go gryzie z czym sobie nie radzi czego oczekuje. Podjeliśmy kilka decyzji.
Za 2 miesiące powtórka badania M + hormony ja też robię jeszcze raz kompleksowe badania.
I podejmiemy decyzję co dalej, bo nie mamy zbyt wiele czasu.