Czy w to się już nikt nie bawi?
Gumówki, rozklejone trampki, puszka i kapsel - to atrybuty lat 70. i 80. Trochę fantazji, kijek i szmatka wystarczyły, żeby stworzyć nową grę, w którą zaangażuje się całe podwórko. I mimo, że nie było w niej miejsca na świnki z Fisher Price'a, była to rzeczywistość wyjątkowa, którą wspominamy z sentymentem.
Gra w kapsle
W tę grę grało całe podwórko. Wystarczyło kawałek pustaka lub cegły, żeby narysować nią trasę do Los Angeles. Tylko najlepsi pokonywali podwórkowe meandry bez konieczności ponownego lądowania na starcie.
Wywołuję naprzeciwko....
"Wywołuję naprzeciwko jasne piwko". To gra edukacyjna. Polegała na narysowaniu koła i podzielenia go jak "w kole fortuny" - na tyle części, ile osób biorących udział w grze. Każdy z graczy stawał na swoim obszarze koła i wymyślał państwo, które chciał zamieszkiwać. Do zabawy potrzebne były jedynie kij i kreda. Kto pamięta, jak kończyła się ta gra i na czym dokładnie polegała?
Z braku laku
Kiedy na rynek weszły zachodnie "cuksy", a wyrób czekoladopodobny został wyparty przez czekoladę w kolorowym papierku, dzieciaki zbierały opakowania po słodyczach. Największą wartość miały historyjki z "donaldów" i "turbosów".
Fikołki na trzepaku
Ulubione i niebezpieczne miejsce zabaw. Uznanie kolegów i koleżanek można było zdobyć wykonując potrójne fikołki. Zwłaszcza wykonanie fikołków z przekładańcem lub z użyciem tylko jednej ręki budziło respekt i podziw.
Podchody
To gra, w którą angażowały się wszystkie dzieciaki na podwórku. Jedna z drużyn szła tropem drugiej, rozwiązując na trasie zagadki i mierząc się z zadaniami wymyślonymi przez tę drugą.
Gra w gumę
W połowie lat 80. prawdziwym hitem były "gumówki" - buty zrobione ze sztucznego tworzywa. Takie buty każda dziewczynka chciała mieć. Gumówki rozklejały się i pękały po tygodniu intensywnego użytkowania, ale były lekkie - łatwo w nich było skakać w gumę, którą nierzadko wyciągało się z majtek.
Zabawa w wojnę
Tej zabawy nikt nie pochwalał i nie pochwala, niemniej, była ona ważną częścią chłopięcego świata. Dziś starsi chłopcy bawią się w paintballa, kiedyś strugali łuki i rewolwery, nosili saletrę w kieszeni i strzelali z kapiszonów.
Dziś jest lepiej czy gorzej?
Czy kapsle, palant, 2 kije i zbijak znikną bezpowrotnie? Czy będzie Ci żal tych zabaw? Czy pokażesz je swoim dzieciom? Czy znasz jeszcze jakieś gry, które nie zostały tu wymienione. Opowiedz o nich!
źródło Najfajniejsze zabawy z dzieciństwa - Galeria -Dzieci.pl
Zapraszam do dyskusji








