Zamknięty Temat
Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 16

najfajniejsze zabawy z dziecinstwa

  1. #1
    PrzemusinaMamina
    Super Moderator

    Red face najfajniejsze zabawy z dziecinstwa

    Advertisement



    Czy w to się już nikt nie bawi?

    Gumówki, rozklejone trampki, puszka i kapsel - to atrybuty lat 70. i 80. Trochę fantazji, kijek i szmatka wystarczyły, żeby stworzyć nową grę, w którą zaangażuje się całe podwórko. I mimo, że nie było w niej miejsca na świnki z Fisher Price'a, była to rzeczywistość wyjątkowa, którą wspominamy z sentymentem.

    Gra w kapsle

    W tę grę grało całe podwórko. Wystarczyło kawałek pustaka lub cegły, żeby narysować nią trasę do Los Angeles. Tylko najlepsi pokonywali podwórkowe meandry bez konieczności ponownego lądowania na starcie.

    Wywołuję naprzeciwko....


    "Wywołuję naprzeciwko jasne piwko". To gra edukacyjna. Polegała na narysowaniu koła i podzielenia go jak "w kole fortuny" - na tyle części, ile osób biorących udział w grze. Każdy z graczy stawał na swoim obszarze koła i wymyślał państwo, które chciał zamieszkiwać. Do zabawy potrzebne były jedynie kij i kreda. Kto pamięta, jak kończyła się ta gra i na czym dokładnie polegała?

    Z braku laku


    Kiedy na rynek weszły zachodnie "cuksy", a wyrób czekoladopodobny został wyparty przez czekoladę w kolorowym papierku, dzieciaki zbierały opakowania po słodyczach. Największą wartość miały historyjki z "donaldów" i "turbosów".

    Fikołki na trzepaku


    Ulubione i niebezpieczne miejsce zabaw. Uznanie kolegów i koleżanek można było zdobyć wykonując potrójne fikołki. Zwłaszcza wykonanie fikołków z przekładańcem lub z użyciem tylko jednej ręki budziło respekt i podziw.

    Podchody


    To gra, w którą angażowały się wszystkie dzieciaki na podwórku. Jedna z drużyn szła tropem drugiej, rozwiązując na trasie zagadki i mierząc się z zadaniami wymyślonymi przez tę drugą.

    Gra w gumę


    W połowie lat 80. prawdziwym hitem były "gumówki" - buty zrobione ze sztucznego tworzywa. Takie buty każda dziewczynka chciała mieć. Gumówki rozklejały się i pękały po tygodniu intensywnego użytkowania, ale były lekkie - łatwo w nich było skakać w gumę, którą nierzadko wyciągało się z majtek.

    Zabawa w wojnę


    Tej zabawy nikt nie pochwalał i nie pochwala, niemniej, była ona ważną częścią chłopięcego świata. Dziś starsi chłopcy bawią się w paintballa, kiedyś strugali łuki i rewolwery, nosili saletrę w kieszeni i strzelali z kapiszonów.

    Dziś jest lepiej czy gorzej?


    Czy kapsle, palant, 2 kije i zbijak znikną bezpowrotnie? Czy będzie Ci żal tych zabaw? Czy pokażesz je swoim dzieciom? Czy znasz jeszcze jakieś gry, które nie zostały tu wymienione. Opowiedz o nich!


    źródło Najfajniejsze zabawy z dzieciństwa - Galeria -Dzieci.pl








    Zapraszam do dyskusji




  2. #2
    wiolaja
    Mamuśka
    Super temat

    Gralam we wszystkie zabawy wymienione w art. Ach moje cale dziecinstwo to te zabawy!

    Napewno naucze Nadie grac w gume Teraz mamy etap skakanki.

    W tenisowkach chodze sama do dzis I tez sie rozwalaja po tygodniu

    trezpaka nie mamy, w podchody napewno bedziemy sie bawic, Kapsle, kurcze pamietam, brat zalewal kapsle stearyna i zatapial w niej flagi. Tak wiec kapsle byly oznakowane, jak samochody Formuly

    My gralismy tez kamieniami w kulki.
    Gra zrecznociowa, polegajaca na tym zeby podrzycac kamienie i jednoczesnie lapac te co leza na ziemi i lapac ten spadajacy

    Ach to byly czasy.

    Sie nie wrati

  3. #3
    PrzemusinaMamina
    Super Moderator
    ja pamietam ta gre 'wywoluje ...'


    gralam ze strasza siostra i dziecmi z naszego wiezowca

    kurcze, ale bylo fajnie!!!!
    mieszkalam tam do 6 roku zycia wiec za duzo nie pamietam


    zreszta nie bralam udzialu we wszytskich zabawach, bo wiadomo, strasza siostra mnie odpedzala


    ale w tym wiezowcu kiedys bylo tyle dzieci, wszyscy wylazili przed blok
    super bylo


    wystraczylo miec kamien, albo patyk , swieto bylo jak ktos mial krede i mozna bylo narysowac cos na chodniku

  4. #4
    Natasza28
    Mamuśka
    Łooo, też w te gry grałam

    Pamiętam też grę "raz, dwa, trzy baba jaga patrzy"...jedna osoba stawałą tyłem a cała reszta próbowała do niej dobiec...jak się powiedziało te słowa i odwróciło trzeba było stanąć w bezruchu...kto się poruszył wracał na koniec

    I jeszcze zabawa dla pięciu osób w piaskownicy "cztery kąty i pies piąty"...jedna osoba w środku (pies) reszta na rogach piaskownicy...na hasło każdy zmieniał róg a pies próbował zająć miejsce...kto został bez swojego rogu trafiał na środek i był psem

    Pamiętam też zabawy w dom, każdy wynosił lalki, koce i było urządzanie...mama, tata, dzieci...ehhh to było życie...

    No i robienie widoczków...kawałek szkła a pod tym kolorowe papierki, kwiatki w dołku...

  5. #5
    wiolaja
    Mamuśka
    zamiast kredy my uzywalismy pokruszonej cegly, albo szukalo sie kamieni do rysowania.

    Krede czasami udalo sie przemycic ze szkoly, jak pani Wozna dala dwie to jedna do klasy a druga do kieszeni

  6. #6
    PrzemusinaMamina
    Super Moderator
    zamiast kredy my uzywalismy pokruszonej cegly, albo szukalo sie kamieni do rysowania.
    tak
    No i robienie widoczków...kawałek szkła a pod tym kolorowe papierki, kwiatki w dołku...
    heheh, ja kiedys robilam z kolezanka spizarnie w taki sposob, potem to zasypywalysmy ale nigdy juz nie odnajdywalysmy jej

  7. #7
    Natasza28
    Mamuśka
    No u nas z odnajdywaniem też było krucho, ale później całe podwórko było usiane "widoczkami" więc zawsze się na jakiś natrafiło

  8. #8
    sagapo
    Super Moderator
    ooo ale fajny temat
    "baba jaga patrzy" namiętnie graliśmy i w gumę
    "wywołuje" też grałam, ale jakos mi się inna nazwa kojarzy
    i tak cegłą się rysowało a jak się dorwało krede, to wtedy to szło, w klasy graliśmy, rzucanie kredą itp

    też pamietam to z tymi czteroma kątami...
    w chowanego też często
    ehhh to były czasy
    ale dla mnie zaczęły się dopiero w latach 90tych bo wczesniej za granicą siedziałam

  9. #9
    PrzemusinaMamina
    Super Moderator
    ja tez jestem z tego pokolenia lat 90
    z 80 nie pamietam


    ale poczatek lat 90, matko przenajswietsza!!!!!!!!, hahaha


    mielismy wtedy kamere wiec mam pelno kaset z tamtych czasow

    tragedia, ulice wygladaly tak biednie..... nie wspominajac o nas....
    co za ciuchy sie wtedy nosilo
    tylko jedno slowo to moze opisac

    TRAGEDIA
    hahaha


    sagapo, Ty za granica gdzie siedzialas? do ktorego roku zycia? nie pamietasz tej bidy

  10. #10
    sagapo
    Super Moderator
    nie pamiętam bidy, wiedziałam co to donaldy i jak smakują banany
    pamiętam że jak przyjechalismy to wynosiłam zabawki i wszyscy się Nimi bawiliśmy bo tu takich nie było np barbie, tzn były ale chyba w Pewexie
    a siedziałam w Grecji

    i te ubrania też pamiętam, mam foty smiszne
    ostatnio tak wspominałyśmy paczkę z kumpelą, dwie osoby z paczki już nie zyją

Zamknięty Temat
Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni

Fajne strony