Dziewczyny kochane, nie wiem czy w dobrym dziale to piszę.
Moja mama powoli i w wielkim cierpieniu umiera na raka. Ja już nie potrafię się modlić, ale ciągle wierzę w cud... Proszę wszystkie wierzące Forumki o modlitwę za moją Mamę. Za zdrowie, ale jeśli odejdzie to za spokój Jej duszy.
Dziękuję Wam. Jest mi naprawdę ciężko, moja mama ma dopiero 59 lat, chciała żyć i cieszyć się wnukami... Ja wreszcie mogłabym się mamie odwdzięczyć za jej poświęcenie dla dzieci, chciałam zabrać ją do siebie..
Od diagnozy przeżyła już 1,5roku - lekarze nie dawali nawet 2 tygodni. Może to już jest cud...? Guzy cię cofały, ale nagle nastąpił bardzo agresywny nawrót choroby... Nie mogę sobie z tym wszystkim poradzić...
ja zmowie modlitwe napewno mysle o Twojej mamuni i mocno trzymam kciuki zeby nie cierpiala zeby choroba dala jej sily cieszyc sie wnukami bo niestety niektorzzy tego nie moga jak moj tato Ś.P