u mnie zimno, pada, a szaro jakby była 4nad ranem....
A jeszcze żebym miałą więcej wydatków i zmartwień, to małż wczoraj wziął królasa na szczepienie, a mówie mu tylko powiedz pani doktor, ze on troche kicha, ale tak poza tym to nic mu nie est, a wzeszłym roku tez kichał, i pani doktor stwierdziła, ze to od suchego powietrza i zesmy go normalnie szczepili. Ja się tym kichaniem jakos tam super wybitnie nie przejmowałam, bo dużo nie kichal, ja mu robiłam na wieczór inhalacje i luz. No i mąż waca ze szczepienia z całą serią antybiotyków w zastrzykach, całkiem fajnym rachunkiem i informacja że królik ma zapalenie oskrzeli górnych dróg oddechowych, zaostrzone szmery oskrzelowe i temperature. Ze szczepienia nici, uwazac, zeby nie przeszło w zapalenie płuc i w poniedziałek, do kontroli, a do tego czasu mąż robi zastrzyki....







