Agacia nie mów tak kochana ! Wszystko przyjdzie w swoim czasie. Nieraz trzeba dostać po tyłku, żeby później docenić, to co się ma
A @ przyjdzie być może dziś, ale za miesiąc już nie !
Olka22 przykro mi, że źle się dzieje![]()
![]()
Agacia nie mów tak kochana ! Wszystko przyjdzie w swoim czasie. Nieraz trzeba dostać po tyłku, żeby później docenić, to co się ma
A @ przyjdzie być może dziś, ale za miesiąc już nie !
Olka22 przykro mi, że źle się dzieje![]()
![]()
w sensie ze napewno bedzie dobrze... w zyciu tak po prostu jest raz wszystko sie wali pozniej cos sie uda... a pozniej znowu sie wali...i tak w kolko...
--- Dopisek ---
dzieki kochana :* ale jestem przyzwyczjona ze co chwile dostaje jakiegos porzadnego kopa... pozniej pare dni poplacze, podnosze sie na duchu i juz jest ok... pocieszam sie ze inni maja gorzej... i ciesze sie tym co mam... W koncu w zyciu sa piekne tylko chwile...no i dla tych chwil warto zyc
![]()
masz racje kochana, piekne sa tylko chwile... dobrze że jest takie forum, gdzie w smunych i wesołych momentach możemy być razem, mimo że się nie znamy
nie płaczę już z powodu pracy, nie moja wina że ją straciłam, przerosły mnie układy, ale przez to mam problem na rozmowach o kolejną pracę...
mąż stwierdził, że po macieżyńskim jak nic nie znajdę, to otworzymy firmę, a póki co dajemy radę... pociesza mnie jak może, ale trudno mi być na jego garnuszku.
Co do plamień to tak myślę, wczoraj ostro pracowałam w ogródku, sama przywiozłam i rozsypałam 11 worków kory, to 1100litrów. Potem wycięłam kilka drzewek, nanosiłam się ciężkich rzeczy... Może to to?
Agacia kurcze przeciez nie powinnas nosic ciezkich rzeczy bo przeciez gdyby sie okazalo ze jestes w ciazy to pozniej bys sie zamartwiala czy nic nie zrobilas dzidziusiowi. przeciez plamienia sa w wiekszosci przypadkow ciaz wiec glowka do gory i nie ma sie co zamartwiac. dopoki @ nie przylezie nadzieja jest
powiem wam tak: PO BURZY ZAWSZE WYCHODZI SLONCE. ja tez sie tego staram trzymac. pomimo ze udalo mi sie zajsc w ciaze to codziennie borykam sie z problemami, niestety tak juz jest. czasami mi sie wydaje ze ja to mam ze wszystkim pod gorke... ;-/ no ale trzeba sobie to tlumaczyc tak ze wszystko bedzie dobrze. jakos sie kochane uporamy kazda ze swoimi problemami! zobaczycie![]()
powiedz to mojemu mężowi... poprzedni weekend całe 3 dni malowałam nowe sztachety na płot - 150 małych i ze 20 dużych do tego takie dłuugie belki poprzeczne. 3 dni w słońcu od 9-18 non stop, wszytsko sama, do tego zrobienie sniadania, obiadu i kolacji, mąż w tym czasie odpoczywał po pracy. Nie bardzo go kręcą prace ogrodowe, wiec poza wycinaniem dużych drzew, ja zajmuję się wszystkim. Nie mam wyjścia.
No nic Kochane.
Uciekam się szykować do snu, jutro do pracy a zaraz potem nad jeziorko, do domku Kochanego na zasłużony wypoczynek
W poniedziałek testuje, tak więc we wtorek, dam Wam znać, że mam 2 kreseczki![]()
Buziaki dla Was :*
Monisiaaa, kciukasy zacisniete :-> czekamy do wtorku na sliczne zdjecia dwoch kreseczek![]()
meldowanko
ja chyba już po owulce - śliz już biały
Agacia ahhh ci faceci... ja to bym na twoim miejscu po prostu tego nie robila do @... zeby byc pewnym...
No i trzymam kicuki zeby @ nie przyszla!!!! :*
--- Dopisek ---
Monisiaaa no to udanego wypoczynku kochana ::* zrelaksuj sie ladnie i przywies dobre wiesci ze soba :*
to nie prze to sie nie udaje, ten torbiel zrobił się dopiero w tym cyklu, w poprzednim go nie było bo miałam monitorig i było OK, no ale ja po prostu mam takie szczęście :: _elle dobrze mówi, nie można się poddawać, bo wszystkie problemy kiedyś miną, a my ujrzymy te II krechy
ja tez ciesze się, że znalazłam to forum i że tu jesteście, bo Mąż lub znajomi nie zawsze nas rozumieją, a nie ma nic lepszego jak ktoś kto jest w tym samym położeniu i przechodzi to samo.. Dzięki Wam ::*: