doncruzado :
A ja juz rozmawialam z mezem i jutro idzie na badanka, lekarz powiedzial, że jesli w tym cyklu sie nie uda, ma koniecznie isc sie zbadac, bo skoro ze mna ok, to trzeba teraz jego chlopaki sprawdzic.Nie dostalam jeszcze @, termin mam na jutro, ale jestem pewna ze nadejdzie, nie mam juz watpliwosci.Nie chce o tym myslec, w tym tygodniu mam zero czasu przez prace, wychodze rano o 6:00,w poludnie jade do domu na obiad i wykąpać się i znowu wracam do roboty i tak do 22:00, a i tak mysle o tym i mysle...Mam dosc.I pracy i tych staranek, zmeczona tym jestem.Dobrze, że nie zwyklam sie czyms dlugo matwic, jak jest zle, biore sie w garsc i robie wszystko zeby bylo lepiej.Tylko ta niemoc jest taka rozbrajajaca.Staramy sie i ciagle nic.Nie wiem, czy kiedykolwiek przez cokolwiek czulam sie tak bezradna jak przez te nieskuteczne staranka...