Ola przykro mi bardzo!!!!
Ale kochana mam nadzieje ze to bedzie ostatnia proba juz!!kochana mocne kciuki!!
Wczoraj miałam 2dc, byłam na USG. Poszłam do innego lekarza dr Wojewódzki podobno razem z dr Lewandowskim są najlepsi i zajmują się in vitro. No ale ja przygotowuje się do 4 aid. Gin powiedział, że po 3 nieudanych na naturalnym cyklu wypadało by pomóc szczęściu i zrobić teraz stymulowane. Przepisał mi Menopur zastrzyki 3dc, 5dc i 7 dc w brzuch pod skórę. Właśnie zrobiłam w klinice pierwszy - nic nie bolało....można samemu ale ja nie dam rady sobie wbić igły w brzuchAle masakra 300 zł (100 zł za ampułkę).A podobno przy in vitro bierze się dwa dziennie przez kilka dni, więc nie dziwię się że kosztuje całość 14 tys zł. 9dc idę na usg i zobaczymy...mam nadzieję, że endo będzie w porządku po tej stymulacji.
Tak bym chciał żeby się udało....już mnie zaczyna to wszystko męczyć, te ciągłe wizyty a potem to czekanie.....szkoda że AID nie jest tańsze to bym robiła podczas owulacji 5 takich strzałów.......
............ach.............
ola29 powodzenia!
Oby to byl szczesliwy cykl!!
Gaja daj znac co u Was?![]()
ola29 - ja też się dopisuję do trzymania kciuków!!! A jeżeli chodzi o zastrzyki, to nie wiem, czy dobrze zrozumiałam, ale będzie Ci je aplikować pielęgniarka? Bo jeżeli tak, to może poproś żeby przeszkoliła m - mojemu m ręce się trzęsły przy pierwszym zastrzyku i był tak zestresowany, że... ale potem był najlepszym ekspertem. I najdelikatniejszym "pielęgniarzem".
Nie wiem czy naprawdę prześladuje nas jakiś pech... Jak mieliśmy podejśc do AID w kwietniu to okazało się, że muszę wyciąc guzki w piersi. Teraz jak podjęliśmy decyzję znowu się coś przyplątało... Ja nigdy nie miałam żadnej infekcji! Udało mi się na poniedziałek załatwic wizytę u lekarza, więc dowiem się co się dzieje.
ola29 ja oczywiście też trzymam kciuki![]()
Gaja - mam nadzieję, że nie będzie to żadna poważna infekcja i szybko sobie z nią poradzisz. Kurcze, faktycznie się nie miała kiedy przyplątać...