Zamknięty Temat
Strona 22 z 61 PierwszyPierwszy ... 12 18 19 20 21 22 23 24 25 26 32 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 211 do 220 z 604

AID czyli inseminacja nasieniem dawcy cz. 5

  1. #211
    ola29
    Nowicjusz
    Fakt każda z Was ma inne odczucia. Cóż........napisze we wtorek jak było, bo idę w poniedziałek po 18 na badanie. Boję się.....ale chyba bardziej wyników po tym badaniu. Bo co innego czekać na AID i wiedzieć że kiedyś się uda a co innego wiedzieć że nie ma szans............................

  2. #212
    martas
    Mamuśka
    Cytat ola29 : Zobacz post
    a co innego wiedzieć że nie ma szans............................
    bedzie dobrze, trzymamy kciuki

  3. #213
    venilia
    Ciężarówka
    Cytat eska : Zobacz post
    venilia - a ty brałaś wolne dłuższe niż jeden dzień?
    Tak, dostałam zwolnienie na 2 dni.W dzień HSG byłam bardzo wyczerpana, ale pewnie po części dlatego, że nie jadłam nic do 17 (najpierw nie mogłam gdzieś do 13 a potem czekałam na powrót do domu i się zeszło). Na drugi dzień już praktycznie było ok, ale byłam jakby obolała w środku (odczuwałam nieprzyjemnie np. jazdę samochodem gdy zatrzęsło). Myślę, że u mnie kontrast był pod bardzo dużym ciśnieniem, i dlatego tak bolało, ale to ciśnienie niestety nic nie dało

  4. #214
    anetta66
    Nowicjusz
    Witam nie wim czy Ci pomoże moja wypowiedz. Mi inseminacja udała się za 3 podejściem co prawda nie miałam badania HSG ale dwa razy dominujący pęcherzyk był w prawym jajniku i niestety się nie powiodła inseminacja za trzecim był w lewym i się udało więc trudno powiedzieć czy w mojej sytuacji to był zbieg okoliczności czy teżmam niedrożny jeden jajowód. Trzymam kciuki że dominujący pęcherzyk będzie u Ciebie w drożnym jajowodzie. pozdrawiam.

  5. #215
    anika11
    Nowicjusz
    Cześć! Dzisiaj miałam ,,dzień prawdy" i znowu nie wyszło, nie wiem czy będę mieć siłę żeby to jeszcze ciągnąć! Już 6 lat minęło odkąd się staramy i ciągle nic...

  6. #216
    martas
    Mamuśka
    Cytat anika11 : Zobacz post
    znowu nie wyszło, nie wiem czy będę mieć siłę żeby to jeszcze ciągnąć! Już 6 lat minęło odkąd się staramy i ciągle nic...

    mocno tule wirtualnie, wiem ze jest Ci teraz bardzo ciezko ale nie poddawaj sie
    jestesmy z Toba

  7. #217
    ola29
    Nowicjusz

    Hsg

    O 18 miałam robione HSG.Teraz oglądam mecz Włochy-Paragwaj
    W Novum HSG kosztuje 950 zł. Do zabiegu potrzebne były badania:cytologia 45 zł, badania w kierunku chlamydii 30 zł, stopień czystości pochwy 35 zł, posiew z kanału szyjki 57 zł, grupa krwi 40 zł, HIV 40 zł, VDRL 35 zł, HCV 55 zł anty HBs total 56 zł. Razem:1343 zł.
    Ja miałam wszystkie badania ok i zrobione jeszcze wcześniej przed inseminacja (miałam 2 podejścia nieudane), dlatego zdecydowałam się na HSG.
    Także o 18 zjawiłam się w klinice. Zarejestrowałam się, opłaciłam badanie i zostałam poproszona do sali. Pan doktor dał mi do podpisania dwa papiery:jeden to znieczulenie, drugi to zgoda na HSG. Potem poszłam się rozebrać i dostałam ciapuszki i koszulkę taka jednorazową. Rzadnych rzeczy z sobą nie trzeba brać. Ja byłam tam prosto po pracy. No i potem na fotel do drugiej sali. Były 3 osoby anestezjolog, pielęgniarka i lekarz który robił badanie(rentgenolog). Nad fotelem był aparat do RTG. Dużo nie zauwazyłam bo byłam w strachu jak nie wiem. Włożył welfron nawet nie poczułam, potem wziernik (tak jak u gina) i chyba ten aparat ale tego tez nie czułam.Nie byłam uspiona ale zabieg trwal chyba 2 minutki troche poczułam cos podobnego jak w okresie.
    Nastepnie pielegniarka mnie odprowadziła do sali obok, podpieli mi palca pod puls (nie wiem jak to sie fachowo nazywa w życiu nie byłam w żadnym szpitalu). Poleżałam chyba z 10 minutek. Pielęgniarka przyniosła mi podpaskę i ubrałam się i wyszłam. Dostałam dwie kanapeczki na zewnatrz, juz razem z mężem siedziałam, i herbatkę.Zjadłam bo byłam głodna bo trzeba być na czczo 6 godzin przed badaniem. Lekarz mnie poprosił i przekazał wyniki.
    U mnie wszystko super, jajowody drożne, macica w porządku.Powiedział żeby ten cykl odpuscić sobie a podchodzić do 3 AID w następnym. Podobno jest większe prawdopodobieństwo po HSG (1 do 2 cykli).
    Dziewczyny rozpisuje się tak dużo dlatego żeby kolejnym dziewczynom troche rozjaśnic. Nie ma się czego bać.ja byłam tak zestresowana że dzień dobry lekarzowi nawet nie potrafiłam powiedzieć chociaż mnie rozśmieszał.A dlatego ze się naczytałam na forach różnych opowieści. Nic nie boli, wszystko jest bezbolesne, miła obsługa i muzyczka w tle Inseminacja jest bardziej nie przyjemna niż HSG!!!!!!!!!!!!
    Ale powiem Wam że ciągle sie zastanawiam jeżeli tak u mnie super to czemu 2 razy AID sie nie udało???hmmm

  8. #218
    eska
    Mamuśka
    Cytat ola29 : Zobacz post
    Ale powiem Wam że ciągle sie zastanawiam jeżeli tak u mnie super to czemu 2 razy AID sie nie udało???hmmm
    u mnie też wszystko ok, a nieudało się 6 aid. Powodzenie aid/iui zależy w 50% od szczęścia. Tak to jest, jedyne co zostaje, to nie poddawać się i myśleć pozytywnie.

    Cytat anika11 : Zobacz post
    Już 6 lat minęło odkąd się staramy i ciągle nic...
    Przykro mi bardzo. Szesc lat to strasznie dużo, ale wierzę, że znajdziecie siłę na dalszą walkę.
    Od kiedy się leczycie? Ile aid przeszłaś? Czy nadal zamierzacie podchodzić do aid?

  9. #219
    anika11
    Nowicjusz
    Cytat eska : Zobacz post
    Czy nadal zamierzacie podchodzić do aid?
    Naprawdę nie wiem. Na razie gin kazał mi odpuścić sobie ten cykl, żeby organizm odpoczął. W przyszłym tygodniu będę u niego więc zobaczę co mi powie. Raczej jestem za tym, żeby jeszcze spróbować, bo co mi pozostało...

    --- Dopisek ---

    Cytat eska : Zobacz post
    Ile aid przeszłaś?
    W sumie 3, ale przy pierwszej okazało się że mam bardzo wąskie (zapominam jak to się nazywa) ,,tuneliki" którymi plemniki się przedostają dalej i miałam zabieg poszerzania.

    --- Dopisek ---

    Cytat eska : Zobacz post
    Od kiedy się leczycie?
    Tak jak pisałam 6 lat się staramy, od razu po ślubie chcieliśmy mieć dzidziusia. Tak ok pół roku po zaczęłam się niepokoić, ale wtedy zaszłam w ciąże, ale na bardzo krótko. Potem okazało się że mam chorą tarczycę i leczyłam ją ok. 8 miesięcy. Jak już się wyleczyłam (do tej pory kontroluję i jest dobrze) zaczęliśmy robić badania i okazało się że u M są słabe ,,żołnierzyki" i tak trafiliśmy do Novum. Zaczęli M leczyć, ale bez rezultatów. Podchodziliśmy 2 razy do In vitro z mikromanipulacją i też nic. Wtedy chyba na rok odpuściliśmy, ja zmieniałam pracę i w ogóle musiałam odpocząć. Zmieniliśmy lekarza, teraz mogę zadzwonic do gina w sobotę, niedzielę, czy o 23 w nocy i zawsze odbierze telefon i porozmawia. W klinice byliśmy anonimowi, wydaje mi się że tam postawili na ilość, nikt nie proponował mi AID. Nie wiem w tej chwili mam takiego doła, nie wiem co mam dalej robić, tak bardzo pragnę dzidziusia... Jedyne co mnie podtrzymuje na duchu to mąż, wspaniale się zachowuje w tej sytuacji, przecież dla niego też bardzo trudnej... Ale się rozpisałam, ale tak naprawdę nie rozmawiam o tym z nikim oprócz męża, więc chyba chciałam się z kimś tym podzielić.

  10. #220
    Gaja 25
    Mama Aniołków
    Przez ponad 2 tyg nie miałam dostępu do internetu i właśnie nadrabiam czytanie Na razie nie mogę podejśc do AID z powodu braku kasy...
    Już sprawdzam jakie badania są potrzebne przed inseminacją i postaram się je zrobic w innym miejscu a może uda mi się zdobyc jakieś skierowania. Po ostatnich badaniach w klinice zostawiliśmy tam ponad 600zł a to już połowa na AID... No i tak czekam i sprawdzam ceny badań. może we wrześniu uda mi się wziąc kredyt jak się trochę pozbieramy po ostatnich wydatkach. A teraz mam czas żeby zadbac o siebie, najeśc się kwasu foliowego no i troszkę muszę przybrac na wadze

Zamknięty Temat
Strona 22 z 61 PierwszyPierwszy ... 12 18 19 20 21 22 23 24 25 26 32 ... OstatniOstatni

Tagi dla tego tematu


Fajne strony