Rośnie jak na drożdzach

(90cm i 13kg chudzinki) i uwielbia chodzić do złobka. Ma juz tam nawet swoja pierwsza najlepszą przyjaciółkę i panie mówią ze wszystko robią razem i cały czas za rączki chodzą

O pieluszkach juz dawno zapomniałyśmy bo udało się bezpoleśnie odpieluchować jeszcze w lipcu zeszłego roku

, tylko teraz nam się uwsteczniła

bo od poczatku korzystała z wc ale w złobku jej "przyjaciółka" robi na nocnik i ona tez tak chce

Ząbków mamy 16, brakuje wszystkich piątek i nic się nie zapowiada aby miały sie niedługo pojawić.
Niestety dalej alergia nas się trzyma i z nabiału przechodzi tylko masło

, ale juz chyba tak się przyzwyczailiśmy do tego ze jakoś juz mnie to tak nie stresuje :-> Przejdzie to przejdzie, jak nie to tez mozna z tym normalnie żyć
